M I E J S C E    N A    R E K L A M Ę

Forum Prawo Jazdy TopKrak
Testy na prawo jazdy, egzamin, nauka jazdy, jazdy doszkalające - forum prawo jazdy dla kierowców i OSK

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Trudna nauka
Autor Wiadomość
Ugly 

Dołączył: 05 Wrz 2010
Posty: 93
Skąd: Z Nikąd
Wysłany: 2013-01-05, 21:30   

Mnie się zawsze dobrze jeździ. Nie narzekam, choć w tym roku zmieniłem auto na dwa razy większe więc też nie ma powodu do narzekania. A czego się boisz w Krakowie? Drogi szerokie, nic tylko jechać. Daj znać jak się wybierzesz, to zrobimy kółeczko po alejach ;)
 
 
Agoorka

Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 48
Wysłany: 2013-01-06, 19:50   

Ugly napisał/a:
Mnie się zawsze dobrze jeździ. Nie narzekam, choć w tym roku zmieniłem auto na dwa razy większe więc też nie ma powodu do narzekania. A czego się boisz w Krakowie? Drogi szerokie, nic tylko jechać. Daj znać jak się wybierzesz, to zrobimy kółeczko po alejach ;)


A czym jeździsz? Matko, kiedy ja po Krakowie jeździłam :shock: , zdałam egzamin, nie było czym jeździć i teraz mam za swoje. Przerwa dała o sobie znać i mam obawy przed jeżdżeniem. Być może przeprowadzę się do Krakowa, ale auta nie wezmę ze sobą raczej, muszę najpierw przełamać lęk przed zatłoczonym miastem. A pomyśleć, że śmigałam po nim :->
 
 
Ugly 

Dołączył: 05 Wrz 2010
Posty: 93
Skąd: Z Nikąd
Wysłany: 2013-01-08, 19:56   

A taką Fiestą :) To przybywaj do Krakowa, ale z autkiem obowiązkowo to szybciutko się przełamiesz i będziesz śmigać aż miło patrzeć ;)
 
 
Agoorka

Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 48
Wysłany: 2013-01-09, 09:23   

Już ja to widzę, strach się bać :mrgreen: , ale mam nadzieję, że pokonam strach, bo lubiłam jeździć, ale lęk jakiś jest, niestety
 
 
Ugly 

Dołączył: 05 Wrz 2010
Posty: 93
Skąd: Z Nikąd
Wysłany: 2013-01-11, 11:41   

Przecież nie ma się czego bać, kapcie zimowe trzeba założyć i powoli acz do przodu :)
 
 
Agoorka

Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 48
Wysłany: 2013-01-16, 09:26   

Ugly napisał/a:
Przecież nie ma się czego bać, kapcie zimowe trzeba założyć i powoli acz do przodu :)


W niedzielę byłam w Krakowie i chłopak chciał mnie posadzić za kółkiem. Taaa, spowodowałabym chyba paraliż lepszy niż zima :mrgreen: . Ale przemogę się, nie po to w końcu zdawałam prawko, żeby jeździć tylko po moim miasteczku. Teraz akurat mój sejo odmówił posłuszeństwa, akumulator ma słabiuśki
 
 
Ugly 

Dołączył: 05 Wrz 2010
Posty: 93
Skąd: Z Nikąd
Wysłany: 2013-01-24, 17:33   

Agoorka napisał/a:
Ugly napisał/a:
Przecież nie ma się czego bać, kapcie zimowe trzeba założyć i powoli acz do przodu :)


W niedzielę byłam w Krakowie i chłopak chciał mnie posadzić za kółkiem. Taaa, spowodowałabym chyba paraliż lepszy niż zima :mrgreen: . Ale przemogę się, nie po to w końcu zdawałam prawko, żeby jeździć tylko po moim miasteczku. Teraz akurat mój sejo odmówił posłuszeństwa, akumulator ma słabiuśki


A ja miałem pół centymetra lodu na aucie :] jak nie urok, to... inne atrakcje ;) No właśnie, trzeba korzystać, póki benzyna tania :]
 
 
Agoorka

Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 48
Wysłany: 2013-01-24, 17:44   

Kurna, to ja mam na przedniej szybie chyba lodowisko o sporej grubości, ale jak auto nie odpala, to nie da rady tego usunąć :-/ . I tak mi biedak stoi bezczynnie, zamarznięty. Ostatecznie to chyba nie akumulator,a coś z paliwem i pech. Kupiłaś babo auto, to masz
 
 
Ugly 

Dołączył: 05 Wrz 2010
Posty: 93
Skąd: Z Nikąd
Wysłany: 2013-02-04, 07:16   

Wszystko się da. Parę dni temu autko miałem pokryte lodem jak pączek lukrem. Centymetr lodu był jak nic ;) Dwie godziny tłukłem ten lód :]
 
 
Agoorka

Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 48
Wysłany: 2013-02-10, 19:57   

Auto już po dwukrotnej naprawie właśnie, okazało się, że miało jakieś urządzenie do odcinania zapłonu, o którym ja nic nie wiedziałam i coś nawaliło i masz. Później na drodze mi stanęło i nic, ponowne holowanie do warsztatu, strach i obawy o alternator, a tam się okazuje za jakiś czas, że to spalony bezpiecznik :shock: . Jeżdżę jak na minie zatem :-/
 
 
Ugly 

Dołączył: 05 Wrz 2010
Posty: 93
Skąd: Z Nikąd
Wysłany: 2013-03-26, 14:02   

O naprawach i przygodach z mechanikami ja wolę się nie wypowiadać. Książkę można by napisać. Choć przyznam, że mój dziadek kiedyś mi opowiadał o uczciwym mechaniku, co na Śląsku mieszkał. Potem się jednak okazało, że był on uczciwy, bo traktor mu ręce poobcinał i nie było to na Śląsku a w Kniejach Pomorskich. I nie był to mechanik a mnich z zakonu Wojowników Niebieskiego Księżyca a ja w ogóle dziadka nie miałem nigdy. :)
 
 
Agoorka

Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 48
Wysłany: 2013-04-18, 13:46   

Ugly napisał/a:
O naprawach i przygodach z mechanikami ja wolę się nie wypowiadać. Książkę można by napisać. Choć przyznam, że mój dziadek kiedyś mi opowiadał o uczciwym mechaniku, co na Śląsku mieszkał. Potem się jednak okazało, że był on uczciwy, bo traktor mu ręce poobcinał i nie było to na Śląsku a w Kniejach Pomorskich. I nie był to mechanik a mnich z zakonu Wojowników Niebieskiego Księżyca a ja w ogóle dziadka nie miałem nigdy. :)


:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Dobre. Ja już zdążyłam alternator wymienić, złapać gumę, także przeklęte auto chyba. Ale teraz jeździ akurat :-) . Mechanicy to faktycznie temat rzeka, wyjechałam od jednego,a tam klops po kilku godzinach, auto stanęło i koniec. Wysiadł jakiś bezpiecznik, masakra
 
 
Ugly 

Dołączył: 05 Wrz 2010
Posty: 93
Skąd: Z Nikąd
Wysłany: 2014-09-29, 23:37   

Cześć. Co tam ciekawego? ;) Na śmierć zapomniałem o tym forum ;) dobrze, że mam zakładki :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,32 sekundy. Zapytań do SQL: 11